Wspomnienia
Pierwsze dni wojny
Siedemnastoletni Kazimierz mieszkał z rodzicami i rodzeństwem w osadzie Grzyb (obecnie wieś Gawłów, gmina Sochaczew, pow. sochaczewski). Pewnego wrześniowego dnia 1939 r. jak co dzień szedł rano doić krowy. Ten dzień różnił się jednak od innych, ponieważ po raz pierwszy pojawili się Niemcy. Było słychać strzały i wybuchy. Krowy uciekły i Kazimierz nie mógł ich znaleźć. Obawiał się, że poszły gdzieś daleko od domu lecz jak się za chwilę okazało były nieopodal. Idąc po zwierzęta usłyszał niemiecki...
